niedziela, 3 maja 2015

10 rzeczy które chcę zrobić przed trzydziestką.

 



   Trzydziestka zbliża się wielkimi krokami, czas się więc ogarnąć i pozałatwiać parę spraw które do tej pory odkładałam na potem. Mam na to 1,5 roku mam nadzieję że zdążę :-)
1.Na pierwszym miejscu rzecz dla mnie najważniejsza a jest nią - znalezienie męża. Puki co strzała Amora niestety mnie omija i z tym może być ciężko ale grunt to pozytywne myślenie.
2.Urodzić dziecko. Jak już będzie mąż to super by było gdyby również było dziecko.
3.Zrobić prawo jazdy. Jak ja nie cierpię jeździć komunikacją miejską! To ciągłe czekanie na przystankach i chodzenie wszędzie pieszo zabiera mi mnóstwo czasu.
4.Kupić samochód. Na początek nic specjalnego tylko żeby poruszać się z punktu A do punktu B.
5.Nauczyć się pływać. Nie którym może się to wydawać śmieszne żeby w tym wieku nie umieć pływać ale jako dziecko nie miałam w pobliżu swojego miejsca zamieszkania basenu a gdy się przeprowadziłam jakoś nie umiałam się za to zabrać mimo że bardzo chciała bym się nauczyć tej dyscypliny sportu, raz nawet byłam na lekcji z instruktorem i zabrakło mi motywacji...
6.Pojechać na wakacje do Chorwacji. Od kiedy zobaczyłam filmik jak żona kolegi kąpie się w pięknym błękitnym morzu zapragnęłam tam pojechać :-)
7.Więcej zarabiać.Oprócz mojej stałej pracy mam zamiar znaleźć inne źródło dochodu może ten blog mi w tym pomoże?
8.Nauczyć się jak najlepiej gotować. Lubię gotować i dlatego chciała bym poszerzać swoje umiejętności żeby móc gotować dla bliskich i sprawiać im radość. Może wybiorę się na jakiś kurs.
9.Regularnie uprawiać sport. Nie wiem czemu tak jest ale do uprawiania sportu zawsze mam słomiany zapał (tak jak to było z lekcjami pływania).
10.W dalszym ciągu prowadzić blog. Życzę sobie żeby nie zabrakło mi chęci i zapału do tego aby nadal dla was pisać.
   Mam nadzieję że chociaż część z tych rzeczy uda mi się zrealizować bo jak na to patrzę to chyba musiała bym wygrać w totka :-)

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Bierz od życia co najlepsze, nie czekaj aż ci coś "skapnie"!




   Wiele razy odmawiamy sobie przyjemności uważając że w życiu są ważniejsze sprawy - wakacje? mam jechać na wakacje jak tapeta w pokoju odpada? remont muszę zrobić... Odkładamy nasze marzenia na potem w nadziei że przyjdą lepsze dni, po czym z nich rezygnujemy. A gdyby tak nie marzyć tylko realizować? Chcesz jechać na wakacje - jedź, chcesz nauczyć się tańczyć - zapisz się na lekcje tańca. Nie oglądaj się na innych, nie zastanawiaj się co pomyślą, co powiedzą a może liczysz na to że poznasz kogoś dzięki komu spełnią się twoje marzenia? Zapomnij! Pewnego dnia zorientujesz się że życie przelatuje Ci przez palce bo nic nie widziałaś i nic ciekawego nie przeżyłaś.
   Bądź egoistką i czasem myśl tylko o sobie, o własnym szczęściu a nie o zadowoleniu innych. Powiedzmy sobie szczerze bycie fair i przykładne zachowanie nie zawsze się opłaca, zwłaszcza gdy nikt tego nie docenia.

piątek, 10 kwietnia 2015

Pieczona pierś kurczaka z jogurtem.



Dziś chcę się z wami podzielić banalnie prostym przepisem na obiad, podwieczorek lub kolację.
Składniki :
1. Pojedynczy filet z kurczaka
2. Mały jogurt łagodny
3. 2 ząbki czosnku
4. Przyprawy - oregano, słodka papryka, przyprawa do kurczaka, sól, pieprz.

W miseczce mieszamy jogurt z wszystkimi przyprawami (ilość dowolna) i czosnkiem, dodajemy kurczaka i marynujemy ok. 2 godzin.
Pierś pieczemy ok. 35 min w 180 C.








czwartek, 9 kwietnia 2015

Spodenki DIY

Po małym wypadku w pracy jestem na zwolnieniu i mam sporo wolnego czasu więc, zrodził się pomysł żeby stare i podziurawione spodnie przerobić na spodenki.



























































Nie wiedziałam na który materiał się zdecydować ale padło na kolorowe kwiatki, sądząc po nowych kolekcjach w sklepach bardzo modne w tym sezonie.













Po odmierzeniu długości czas na cięcie.













Po obcięciu mierzymy długość centymetrem żeby łatwiej było nam obciąć drugą nogawkę.













Nogawki obcięte, zabieramy się za szycie.


































Przed szyciem pospinałam wszystko szpilkami żeby łatwiej mi było szyć co i tak nie było łatwe bo materiał był bardzo śliski.













Tadaamm! Gotowe, szwaczka ze mnie żadna ale wyszły nie najgorzej :-)
Zdjęcia były robione telefonem przy sztucznym świetle więc są trochę nie wyraźne :-/

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

W poszukiwaniu wiosny :-)

   Święta, święta i po świętach jutro trzeba wracać do swoich obowiązków. Choć te święta przypominały raczej Boże Narodzenie niż Wielkanoc, na spacerze udało mi się dostrzec pierwsze oznaki wiosny :-)