piątek, 27 marca 2015

Wampiry energetyczne

   
   


   Czy czułaś kiedyś jak osoba z którą rozmawiasz, wręcz wysysa z Ciebie energię? Prawdo podobnie miałaś do czynienia z wampirem energetycznym. Wampira na początku znajomości zwykle ciężko jest rozpoznać, cieszymy się że nowa koleżanka nam zaufała i powierza nam swoje sekrety, po czym ani się nie obejrzymy a jesteśmy wręcz zasypywane jej problemami.Twoje problemy nigdy nie są ważne w porównaniu do jego problemów. Wampir nigdy nie słucha rad które próbujemy mu udzielać, on zawsze wszystko wie najlepiej, nie ogranicza się tylko do swojego życia lecz także zaczyna kontrolować nasze "nie rób tego tak, zrób tak jak Ja mówię". Po pewnym czasie orientujemy się że nie mamy własnego zdania i ktoś "rządzi" naszym życiem wtedy zaczynamy się wampirowi sprzeciwiać, wówczas przestaje już być miło i zaczyna się dogryzanie ponieważ wampir cały czas dąży do tego żeby mieć wszystko i wszystkich pod kontrolą. Gdy wampir ma zły humor w 5 min potrafi sprawić że twój dobry nastrój pęka jak bańka mydlana, a gdy ty masz gorszy dzień to oczywiście jesteś atakowana że wstałaś lewą nogą.
   Jak się bronić gdy zorientujesz się że masz do czynienia z wampirem?
Najlepiej by było gdybyś zakończyła tą znajomość lecz czasem jest to niemożliwe, wtedy postaraj się ograniczyć wasze spotkania do minimum. Podczas waszych spotkań wykazuj się asertywnością i spokojem, nie daj się sprowokować i przede wszystkim nigdy mu się nie zwierzaj ze swoich problemów z którymi nie możesz sobie poradzić, ponieważ wampir odwróci wszystko przeciwko Tobie gdy nie zrobisz coś po jego myśli.

wtorek, 3 marca 2015

Sposoby na poprawę nastroju :)





    Czasem tak bywa że nagle odczuwamy spadek energii, nic nam się nie chce i mamy przysłowiowego "doła".Podam wam kilka sposobów co można uczynić gdy już znajdziemy się na emocjonalnym cmentarzyku...


1. Aktywność ruchowa - jazda na rowerze, ćwiczenia aerobowe np. zumba, spacery na świeżym powietrzu, każdy ruch zwiększa produkcję w naszym organizmie serotoniny, noradrenaliny, neuroprzekaźników mózgowych, mogących przeciwdziałać depresji.
2. Picie ziółek - np. melisa, rumianek, waleriana, dziurawiec, wiesiołek, zioła działają odprężająco jak i przeciw depresyjnie. Może to być również napicie się ulubionej herbaty lub gorącej czekolady które rozgrzeją nas od środka i z pewnością poprawią nam nastrój.
3. Dobre jedzenie - myślę że nic tak nie poprawia nam humoru jak zjedzenie czegoś pysznego i zdrowego np. sałatki owocowej która dostarczy nam witamin, produktów bogatych w omega-3 np. oliwę z oliwek, ryb morskich, tryptofan np. tofu, pestki dyni,ziarno sezamowe,migdały. A czasem jest to po prostu pizza :-)
4. Słuchanie muzyki - każdy z nas ma play listę swoich ulubionych piosenek, jedną z moich ulubionych jest "zacieszacz" GrubSona  &  BRK. Nie wiem co jest w tej piosence ale zawsze kiedy jej słucham mam ochotę "biegać" :-)
5. Rozmowa z kimś bliskim - oczywiście niech nie będzie ta osoba naszym przeciwieństwem np. gdy mamy doła z powodu samotności nie umawiajmy się na spotkanie z przyjaciółką która jest szczęśliwie zakochana, ma super męża i super dzieci. Rozmowa z kimś takim może nas tylko zirytować i pogłębić naszą deprechę...
6. Oglądanie filmów - wieczór przy jakiejś fajnej komedii z kubkiem czekolady to coś co Tygryski lubią najbardziej :-). Sprawdzą się również nasze ulubione programy przy których choć na chwilę pozwolą nam się zrelaksować i zapomnieć o naszych problemach.
7. Wyjście z domu - na spacer, do sauny, do groty solnej, do kina gdziekolwiek byle tylko nie siedzieć w domu i nie użalać się nad sobą.
8. Planowanie wakacji - przeglądanie ofert z biura podróży, oglądanie zdjęć z różnych zakątków świata na pewno wprowadzi nas w wakacyjny nastrój i sprawi że z podekscytowaniem będziemy wyczekiwać urlopu.

niedziela, 22 lutego 2015

Kopytka z kurczakiem w śmietanowym sosie.




Przepis na bardzo prosty, tani i szybki obiad :)


Składniki dla 2 osób :
1 duża marchewka
1 duża pietruszka
1 mały por
1 pojedyncza pierś z kurczaka
ok 2 ząbki czosnku
śmietana 18% 400g
świeży koperek
kopytka
przyprawy


Wykonanie :
Marchewkę i pietruszkę trzemy na tarce o grubych oczkach, pora kroimy w pół plasterki i wszystko razem dusimy na oliwie (jeżeli warzywa będą się przypalać można dodać trochę wody) około 10 min po czym dodajemy pokrojonego w kostkę kurczaka , smażymy do miękkości kurczaka, dodajemy czosnek(według uznania czy ktoś lubi czy nie) przyprawiamy wegetą, solą i pieprzem, dodajemy śmietanę i posiekany koperek, smażymy chwilę żeby sos zgęstniał na koniec wrzucamy kopytka(Ja użyłam gotowych z lidla) podgrzewamy żeby kopytka były ciepłe i gotowe! Smacznego :)

sobota, 21 lutego 2015

Och! Regina Regina...



   Dziś chcę wspomnieć o dwóch książkach które ostatnio przeczytałam autorki Reginy Brett - "Bóg nigdy nie mruga" i "Jesteś cudem". Po przeczytaniu tej pierwszej byłam pod tak dużym wrażeniem że od razu zamówiłam "Jesteś cudem", niestety ta nie urzekła mnie już tak bardzo :(. Pod wpływem "Bóg nigdy nie mruga" założyłam emerytalne konto oszczędnościowe, a gdy mam jakiś problem który mnie dołuje przypominam sobie zdanie "Czy za pięć lat to będzie miało jakieś znaczenie?".W tej książce znajdziecie mnóstwo motywacji do działania :).
   Uważam że obie książki idealnie nadają się na prezent, zwłaszcza dla osoby która nie wierzy w siebie, nie wierzy że mogła by coś osiągnąć i jedyne co ją w życiu spotyka to tylko cierpienie.Czyta się je bardzo przyjemnie i gdy się już zacznie ciężko się oderwać.Autorka przekonuje że nie ważne w jakiej sytuacji życiowej jesteśmy, ważne żebyśmy zawsze pamiętali o Bogu.
   Jeżeli któraś z was jeszcze nie miała przyjemności zapoznać się z "Reginą" serdecznie polecam, Ja na pewno będę do jej książek wracać :)

środa, 18 lutego 2015

Ciasto czekoladowe "brownie"




Dziś przepis na ciasto od którego zapożyczyłam nazwę mojego bloga :). Przepis jest bardzo prosty i każdemu na pewno się uda.

Składniki :
2 tabliczki gorzkiej czekolady (min 70%)
1 kostka masła
100 g mąki (nie pełna szklanka)
300 g cukru (ja dodałam 1 szkl)
6 jaj
kilka kropel aromatu migdałowego lub waniliowego

Wykonanie :
W kąpieli wodnej rozpuszczamy pokrojone masło z pokruszoną czekoladą, jaja ubić mikserem na puszystą masę stopniowo dodając cukier potem mąkę. Do masy jajecznej wlewamy przestudzoną czekoladę (wystarczy że będzie letnia) i dowolny aromat, delikatnie wymieszać drewnianą lub plastikową łyżką. Do ciasta można dodać bakalie dla urozmaicenia. Ciasto wylać na blachę uprzednio posmarowanej tłuszczem i wyłożonej pergaminem. Piec w temp. 180C 25/30 min. Smacznego!